DZIARY | MAURYCY GOMULICKI

Home / DZIARY | MAURYCY GOMULICKI
DZIARY | MAURYCY GOMULICKI

Maurycy Gomulicki to postać w Elblągu doskonale znana. Kreatywność i pomysłowość artysty była już niejednokrotnie doświadczana zarówno w CS Galeria EL, jak i w naszej miejskiej przestrzeni (autor jednej z form przestrzennych w Otwartej Galerii). Nadchodząca wystawa to okazja na ponowne spotkanie z artystą, który składa czytelną deklarację – „interesuje mnie zjawiskowość!”.

? Wernisaż wystawy: 26 września 2019 godz. 18:00
? Wystawa 27-09-2019 : 31-10-2019
➤ Kurator: Agnieszka Szewczyk
Wystawa wyprodukowana w 2018 r. przez Narodową Galerię Sztuki ZACHĘTA

? Agnieszka Szewczyk
Wśród wielu ról, w jakie wciela się Maurycy Gomulicki w swojej praktyce artystycznej, szczególnie owocna jest rola antropologa kultury popularnej. Tak jest też w przypadku projektu Dziary poświęconego dokumentacji prymitywnych tatuaży przynależących przede wszystkim do tzw. kultury gitów. Od 2007 roku Gomulicki, penetrując bazary ze starzyzną, parki i inne miejskie obrzeża, wykonał kilka tysięcy zdjęć utrwalających ten zanikający fenomen i rejestrujących często nad wyraz prymitywną, ale szczerą „ikonografię” wyobrażeń egzotyki, raju, przyjemności, tęsknot przejawianych w brutalnych warunkach (więzienie, wojsko, hufce pracy, domy poprawcze).

? Maurycy Gomulicki w rozmowie z Agnieszką Szewczyk, Primal Scream, 22 czerwca 2018 r., fragmenty:
Najstarszy tatuaż, jaki sfotografowałem pochodzi z 1949 roku, ale większość sytuuje się pomiędzy drugą połową lat pięćdziesiątych a końcem lat siedemdziesiątych, czyli dziś ich właściciele dobijają do osiemdziesiątki i albo nie wychodzą już z domów, albo odsiadują kolejne wyroki, albo zgoła nie żyją. To jest ewidentnie znikający punkt, rozmywająca się fatamorgana.
(…)
To nie tak, że ja, jak mały ptaszek stojący oko w oko z kobrą ulegam jakiejś mesmerycznej fascynacji strasznością tego świata. Mnie nie interesowali kryminaliści jako tacy — skrzywdzeni krzywdziciele — tylko autentyczność zjawiska, jego ekspresyjny potencjał. I tu jest ten punkt, gdzie dobrze się rozumiemy. Swego czasu użyłaś odwołania do Lascaux — tak, interesuje mnie właśnie ten „rysunek naskalny”. Z jednej strony pociąga mnie sublimacja i wyrafinowanie, a z drugiej strony pierwotna wrażliwość na granicy skrajnej prymitywności. Interesuje mnie to, co rudymentarne, to, co leży u podstaw. Powala mnie ten potworny ekspresyjny potencjał brutalnego tatuażu. To jest krzyk. Tu chodzi o rzeczy absolutnie najbardziej podstawowe: miłość i śmierć, rozpacz i nadzieję, marzenia, tęsknotę, nienawiść czy zemstę.

? Maurycy Gomulicki – artysta, projektant, fotograf, kolekcjoner i antropolog kultury popularnej. Ukończył Wydział Grafiki warszawskiej ASP. Studia kontynuował na Universitat de Barcelona, w Nuova Accademia di Belle Arti w Mediolanie oraz w Centro Multimedia del Centro Nacional de las Artes w Meksyku. W wielu ze swoich projektów podejmuje dialog z erotyką i pornografią. Intensywny kolor, eksplorowany tak w swoim potencjale witalnym jak w wymiarze socjo-kulturowym, jest istotnym elementem w jego twórczości. Związany z warszawską galerią Leto. Mieszka i pracuje na przemian w Polsce i Meksyku.